Podkład tani i idealny...

W swoim życiu miałam okazję testować sporo podkładów. Te jedne przekonywały mnie mniej, inne lubiłam, ale często ich cudowne zastosowanie trwało zwyczajnie za krótko. Jedne się ścierały, inne tworzyły efekt "ciastka" na buzi i zapychały moje pory. Niektórych konsystencja mnie odpychała, a innych wręcz ciekawiła. Testowałam podkłady z niższej szafki i te z wyższej. 

Ostatnio w oczy rzucił mi się jeden kosmetyk, gdy tak łaziłam sobie po rossmanie. Mowa o podkładzie lirene, perfect tone. Jego cena oscyluje w granicach 35-40 złotych stacjonarnie. Nie jest wygórowana, a produkt jest jej wart. Już tłumaczę...

Do tej pory moim must have był podkład z loreal true match. Ten w nowej formule. Pokochałam go latem, ale doszłam do wniosku, że prawdopodobnie zimą się nie sprawdza. Mam cerę mało wymagającą, nie mam specjalnych problemów skórnych i dbam o moją buzię w podstawowy sposób, bo po prostu jest ładna i gładka. Loreal po czasie pokłócił się z moją twarzą. Świecił się już po krótkim czasie i bardzo zapychał moje pory. Często się ścierał po kilku godzinach w okolicach nosa i czoła. Nie wiem czy to kwestia zimy? Wtedy, jego jakość mogłam porównać do affinitone, który dla mnie jest kompletnym niewypałem. 

W każdym bądź razie trafiłam do szafy lirene i takim sposobem, zachęcona pozytywną opinią sięgnęłam po podkład perfect one. Za wyżej wspomnianą kwotę dostajemy 30 ml produktu w solidnym, szklanym opakowaniu.

Podkład ma średnie krycie, dlatego u osób z problemami skórnymi odpada. Ma delikatną i gładką strukturę, jest troszkę lepki, ale przez to fajnie się wchłania. Plusem jest to, że nawet, gdy dobierzemy średnio pasujący odcień - podkład dopasuje się do naszej twarzy. Po nałożeniu bazy, podkładu i utrwaleniu pudrem, nie widziałam wielkich zmian, a na twarzy "siedział" już 8.5h. Dla mnie to spory szok, bo w ten sposób nie działały na moją skórę nawet MAC-i. 

Oczywiście nie gwarantuje, że u każdej z was zachowa się tak samo - ale myślę, że warto zaryzykować. Polecam!



Share this:

CONVERSATION

10 komentarzy :

  1. Lirene ma bardzo fajne kosmetyki, tego akurat jeszcze nie testowalam ale wyglada bardzo zachęcająco :)

    Pozdrawiam Http://creamshine.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam strasznie wymagającą i bladą. Używam z L'Oreal march 1. Jak dla mnie jest 9/10

    OdpowiedzUsuń
  3. heeej! Muszę się z Tobą zgodzić w stu procentach! Używam tego podkładu już od kilku miesięcy i mimo tego, że niektóre promocje na inne produkty kuszą nie zamieniłabym go na żaden inny właśnie dlatego, że nie zapycha i idealnie się wchłania :)

    Pozdrawiam i dodaję do obserwowanych :)

    fashionlifebyann.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. ja taki podkład wygrałam w konkursie. nawet spoko jest :)
    tylko szkoda, że nie mam pompki , a jakąś łopatkę hehe.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja kiedyś go miałam ,ale nie był dla mojej cery ,bo był zbyt tłusty i świeciłam się niczym kula dyskotekowa :D
    https://marrstyle.blogspot.com/ moze wspolna obs ? zacznij i daj znac

    OdpowiedzUsuń
  6. Znam go, niestety nie nadaje się do mojej tłustej cery, a szkoda, bo miał naprawdę fajny kolor :<

    OdpowiedzUsuń
  7. Prosiłaś żeby ocenić wygląd Twojej strony - jako dziennikarz i właścicielka portalu uważam, że Twój blog jest bardzo estetycznie zrobiony, a przede wszystkim jest czytelny co czasami jest trudne do osiągnięcia :) Zdjęcia również są dobrej jakości, pracuj nad tym, a na pewno szybko osiągniesz założone cele.
    Pozdrawiam Guesswhat.pl :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałam o nim ale nigdy nie użyłam , dzięki za recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chciałam kiedyś kupić jakiś podkład z Lirene ale nie mogłam trafić z kolorem. I blog bardzo czytelny:)

    OdpowiedzUsuń