Skąd czerpać motywację i jak pozytywnie żyć?

Dzień dobry, witam i cześć. Jako, że dziś mamy bardzo, ale to bardzo piękną pogodę - postanowiłam coś naskrobać. Mówiąc zupełnie szczerze - ostatnio nie miałam czasu na cokolwiek więc mam minimalne zaległości blogowe. Każdemu się może zdarzyć. Przynajmniej takie mam wrażenie. Tak jak wspominałam, pogoda jest piękna, wielkimi krokami zbliża się do nas prawdziwa, uśmiechnięta i słoneczna wiosna, czyli jedna z moich ulubionych pór roku. W związku z tym, na chwilę obecną jestem w stanie obiecać, że będę tutaj częściej. Dlaczego? Bo będę miała więcej motywacji, proste.
No właśnie - motywacja. Co to jest, jak ją czerpać i jak wypracować sobie nawyk systematyczności, samozaparcia i realizacji własnych postanowień? Postaram się to wyjaśnić swoimi, prostymi słowami. Wspomnę o tym skąd ja czerpię motywację i dlaczego warto z niej korzystać. 

Po pierwsze powinniśmy wrzucić sobie do głowy i zapamiętać, powtarzając jak mantrę - jedno, bardzo ważne zdanie: "Twoje życie staje się lepsze, gdy Ty stajesz się lepszy". Uważam, że jest to cytat z kategorii tych mądrych i całkiem życiowych. 

Czasami wydaje nam się, że gorzej być nie może. Mamy kryzys, w szkole, w pracy, w życiu. Jesteśmy załamani i prawdopodobnie najchętniej, zapadlibyśmy się pod ziemię. Daje uciąć sobie rękę, że każdy z nas przeżywał taki stan. Jest to uczucie beznadziejności, zmieszane z rozczarowaniem. Nie wyszedł egzamin, nie zdałem ważnego testu, znów zepsułem i zniszczyłem coś, na czym mi zależało. Ilekroć wrzucamy sobie do głowy ten ogrom negatywnych myśli - tyle razy jesteśmy przygnębieni. Jak się tego pozbyć? Moje sposoby są banalne. I działają. :) 


1) Przestań myśleć negatywnie - niby proste, a paradoksalnie udaje się małej części społeczeństwa. W chwili, gdy moje myśli zmierzają w złą stronę - staram się je prostować. I nakierowywać na dobry tor. Dlaczego mam się martwić tym, co będzie jutro? Odkąd doświadczyłam pewnych sytuacji w swoim życiu - staram się żyć dniem bieżącym. Wstaje rano i jestem wdzięczna za to, że miałam możliwość się obudzenia. Cała i zdrowa. Nie wszyscy mają to szczęście i trzeba mówić o tym głośno.

2) Doceniaj małe rzeczy - piękną pogodę, uśmiech bliskiej osoby, rozmowę z kimś, kogo lubisz. Jeśli zaczniesz cieszyć się z pozornie błahych rzeczy, docenisz jeszcze bardziej te większe. 

3) Kochaj siebie - to jeden z najważniejszych punktów. Człowiek, który kocha siebie, jest w stanie pokochać nawet swojego wroga. Jesteś zdrowy, masz ręce, nogi, kilku znajomych i kochającą rodzinę. Prawdopodobnie masz więcej niż 50 procent populacji na świecie. A jeśli masz do tego wszystkiego przyjaciela, trochę czasu dla siebie i dach nad głową - masz wszystko. Od Ciebie zależy, jak bardzo to pokochasz. Wiara we własne możliwości i umiejętność "wyceny" swojej osoby są podstawą do bycia szczęśliwym. Nie pozwól krzywdzić się ludziom, którzy nie zasługują na Twoją obecność w ich życiu. Banalne, a bardzo trudne w realizacji - znam z autopsji. Ale wiem też, że wszystko jest możliwe i jeśli znamy swoją wartość - zostawimy takich ludzi w tyle. 

4) Nie życz źle innym - nawet jeśli kogoś nienawidzisz - nie mów o tym głośno i postaraj wybaczyć. Uważam, że każde zachowanie, każda czynność i myśli, jakie kreujemy są odzwierciedleniem naszego życia. Los jest okrutny i bardzo sprawiedliwy, a złorzeczenie innym ludziom zawsze będzie rozliczone. Prędzej czy później, wszystko co mówimy, co robimy i jak robimy, wraca z potrójną siłą. W swoim życiu miałam mnóstwo sytuacji, w których ta dobra i zła karma do mnie wracała. Musiało minąć trochę czasu, zanim zrozumiałam, że dobre uczynki względem innych ludzi powinny być codziennością. Uśmiechając się do kogoś na ulicy bądź mówiąc miłe słowo - możemy poprawić mu nastrój na resztę dnia. Dla nas to nic, a dla kogoś - dobry nastrój. Pamiętajmy o tym. 

5) Uświadom sobie, że życie to ciągła walka - myślę, że to najważniejszy krok na drodze do bycia szczęśliwym. Życie to ciągłe problemy i należy mówić o tym głośno. Prawdopodobnie każdy z nas, kiedykolwiek słyszał nieprzychylne rzeczy na swój temat. Każdy z nas się kiedyś zawiódł, każdy z nas płakał i każdy z nas przeżywał sytuacje, które go bolały. Co robię na dzień dzisiejszy, gdy spotyka mnie coś złego? Analizuje sytuację i wyciągam z niej pozytywne aspekty.


Ktoś Cię zawiódł? - Ciesz się, dzięki temu wiesz, jakich ludzi nie chcesz w swoim życiu.

Słyszysz plotki na swój temat? - Wiesz, że 95 procent nieprzychylnych komentarzy otoczenia jest z zazdrości, a pozostałe 5 z głupoty?

Coś Ci nie wyszło? - Gdy w końcu, po kilku próbach wyjdzie - satysfakcja będzie nie do opisania. Prosty przykład - egzamin na prawo jazdy! :) 

Ktoś Cię nie zaakceptował takim, jakim jesteś? - Pamiętaj, że na świecie są miliony ludzi, którzy chętnie Cię zaakceptują. Czy naprawdę jedna osoba, w morzu innych jest tak ważna? 

W swoim życiu staram się kierować tymi zasadami, ale jestem tylko człowiekiem. I radzę każdemu, kto zmaga się z codziennością o tym pamiętać. Wszyscy jesteśmy tylko ludźmi. Popełniamy ogromne błędy, które rzutują na nasze samopoczucie. Każdy z nas przeszedł już jakiś kawałek swojej życiowej drogi, dlatego uważam, że nie powinno oceniać się zbyt pochopnie drugiej osoby. Wszyscy jesteśmy inni, bo wszyscy idziemy we własnym kierunku. Gdybym miała przejmować się opinią otoczenia, nie robiłabym w życiu nic. Nie rozumiem, dlaczego wyobrażenia o waszej osobie, innych, nudnych i niewyrazistych ludzi miałyby rzutować na WASZĄ przyszłość i WASZE samopoczucie? 

Wierzę, że bycie szczęśliwym i pozytywne nastawienie przyciąga do nas dobrych ludzi i dobre emocje, a każdy, najmniejszy uczynek - wraca. :) Dlatego z głową w górze idę po swoje. Realizuje założenia, pracuje w ciszy, motywuje się i kiedyś - będzie hałas.


"Świat jest pełen rożnych ludzi. Niektórzy z nich są wyjątkowo tępi. I nie licz na to, że ludziom spodoba się to co robisz lub jak to robisz. Zawsze będą tacy, którzy uznają, że jesteś głupi, lub nie taki, jaki chcą żebyś był. Ale Ty musisz mieć umiejętność robienia swojego. Jeśli będziesz chciał, by inni Cię polubili - będziesz szary i przeciętny, a ludzi bez wyrazistych osobowości się nie zapamiętuje. Także daruj sobie i skup się na tym, co masz w życiu do zrobienia. Gwarantuje Ci, że im bardziej konkretny i niepowtarzalny się staniesz, tym więcej nienawiści, zazdrości i innych negatywnych emocji doświadczysz. Więc, fuck it. I z głową w górze - po prostu idź po swoje". - Mateusz Grzesiak


Share this:

CONVERSATION

5 komentarzy :

  1. Zgadzam się z tym że powinniśmy zamiast myśleć negatywnie że nic nam nie wyjdzie zacząć myśleć pozytywnie :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  2. Najwięcej problemów mam z puktem 1. Zawsze mysle co mogłoby pójść nie tak... Chociaz z drugiej strony jak już sie stanie to jestem na to przygotowana!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo pozytywny wpis, przemyślany :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo sensowny post, ja sama, pomimo swoje wieku często gubię motywację do pewnych działań i muszę sobie przypominać o tym, że jednak życie jest tylko jedno i że warto doceniać każdy dzień oraz tak jak napisałaś w punkcie drugim - doceniać małe rzeczy. Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń