Szybkie wielkie zmiany, i już po maturach

Kopę lat :) 

Nie pisałam nic dłuższy czas, a mamy już maj. Tak naprawdę okres maturalny zleciał niesamowicie szybko, nie działo się nic przerażającego i niesłychanego poza tym, że mieliśmy egzaminy. Same matury nie były straszne. Bardziej otoczka i fakt, że trzeba to było napisać. Wszyscy straszyli, w dziwny sposób przestrzegali i robili dużo zamieszania - nie było najgorzej. Także przyszłorocznym maturzystom mówię już dziś - nie taki diabeł straszny, jak go nauczyciele malują... 

Wpis będzie krótki, bo będzie to raczej mała informacja. Trochę przerosła mnie ilość odwiedzin bloga i idące za tym oczekiwania. Nie ukrywam, że od jakiegoś czasu prowadzę stronę www. Nie jest to typowy blogger, tylko strona internetowa z własną domeną więc trochę mnie poniosło. Absorbuje mnie to jednak na tyle, że tutaj zaglądam wyjątkowo rzadko - ale zaglądam. Miałam plan przenieść w łatwy sposób wszystkie posty z bloggera na mój obecny wordpress, ale doszłam do wniosku, że to zaczeka, jeśli w ogóle dojdzie do skutku. 

Zajęłam się trochę bardziej profesjonalnie pisaniem. Tego bloga prowadzę bardzo spontanicznie, jednak staram zachować się systematyczność, co myślę widać. AAA... Co u mnie? W międzyczasie zmieniłam kolor włosów, zmieniłam troszkę otoczenie. Chyba zaczęło się dorosłe życie, na które rzekomo tyle się czekało. 

A wracając do bardziej formalnych spraw... Jeszcze w tym tygodniu pojawi się ostatni post na blogu, prawdopodobnie do września. Oczywiście strona będzie nadal aktywna i będzie można wracać do starych postów. Ostatni wpis będzie dotyczył fajnej rzeczy, pomimo tego, że będzie artykułem sponsorowanym - myślę, że zaciekawi wiele osób. Będzie coś o dietach pudełkowych.

Nie chciałabym odpowiadać na pytania po co i dlaczego oraz kiedy. Pewne rzeczy trzeba oddzielić i mam nadzieję, że będzie mi to wybaczone. Zbliża się okres wakacji, który wakacjami dla mnie nie będzie - a mam wrażenie, że wręcz przeciwnie. Co więcej mogę napisać? Prawdopodobnie już nic, ze względu na to, że czasami po prostu nie warto. Na pewno czasami będzie można coś podejrzeć na moim instagramie i tam zapraszam. Nazwa taka sama jak tytuł bloga - łatwo można znaleźć. Mam nadzieję, że doskonale się zrozumieliśmy i że wszystko jasne. :) 

Życzę wszystkim udanych wakacji, fajnych wyjazdów i pięknych wspomnień. I zapraszam na wpis w tygodniu, a na dole zamieszczam jakże poważne zdjęcie do dowodu osobistego, żeby się pośmiać! :) Pozdrawiam!


Share this:

CONVERSATION

1 komentarzy :

  1. Jestem dopiero w pierwszej liceum a już mnie nauczyciele straszą maturą. Mam nadzieje ze uda ci się jakoś poprowadzić dwie strony chociaż nie ukrywam to trudne zadanie
    http://tutajjestem-lekkomyslny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń